Szukaj

Tornjak na Mazurach

Miejsce wyjątkowe

Beztroska świątecznego spaceru znikła w jednej chwili. Zwolnił. Omal się nie zatrzymał. Na sztywnych nogach wkroczył w aurę, która otaczała to pozornie zwyczajne miejsce. Powietrze zdawało się gęste jak smar. Centymetr za centymetrem, po łuku zbliżał się do centrum. Continue reading „Miejsce wyjątkowe”

Reklamy

Joszko i Komnata Tajemnic

Mają Dziwadła taką komnatę, do której wstępu mi bronią. Pachnie stamtąd pysznie ciekawie, ale wejść tam nigdy mi się nie udało. Zerknąłem tylko kiedyś szybko i widziałem kojce. Takie, jak stoją na podwórkach niektórych dziwadłowych sąsiadów, ale mniejsze, miniaturki takie. Dla miniaturowych psów? Niemych psów? Szczekania nigdy nie słyszałem, a z zapachów wiem, że tam jest życie. Mam nosa do takich spraw. Continue reading „Joszko i Komnata Tajemnic”

Na nudę dla psa: Mata węchowa, czyli Joszko movie #21

Zbyt rzadko, zbyt mało, zbyt krótko. Dziwadło od karmienia się nie stara. Nie stara się permanentnie, a zbyt rzadko wyciąga to zabawne, miękkie karmidło, które nazywa mata węchową, zbyt mało smakołyków tam chowa i dlatego zbyt krótko trwa ta przyjemność. Jak do niego dotrzeć z przekazem „3 x ZBYT”? Przecież nie wysikam napisu na ścianie. No i samo hasło nie ma mocy, jakieś takie handlowe wyszło. Ech, jak trudno jest zabiegać o rzeczy oczywiste. Gdybyż tylko Dziwadła były bystrzejsze. Continue reading „Na nudę dla psa: Mata węchowa, czyli Joszko movie #21”

Ale jaja!

Myślałem, że widziałem już wszystko. Myślałem tak przez parę godzin, dopóki nie zobaczyłem tego czegoś na horyzoncie. Nie wiem, co to, ale nie widziałem wcześniej. Znaczy się zobaczenie wszystkiego ciągle przede mną. Aż nie mogę się doczekać. Continue reading „Ale jaja!”

Bo we mnie jest seks

Motto:

Bo we mnie jest seks,
Gorący jak samum.
Bo we mnie jest seks,
Któż oprzeć się ma mu? * Continue reading „Bo we mnie jest seks”

Zakazane i darowane, czyli Joszko movie #20

Zajęte ręce Dziwadeł to najczęściej nowa szansa. Zajęte pokrowcami oczywiście. Pokrowiec oznacza, że próbują coś przede mną ukryć. Najczęściej zwyczajnie skąpią mi pachnących smakołyków, którymi samolubnie się napychają. Nie mam im tego za złe. Długo. Krótko, króciutko mam. Continue reading „Zakazane i darowane, czyli Joszko movie #20”

Cichosza

Konserwujący poranno-niedzielny spacer. Mróź, śnieg. W lutym?! Kto to słyszał? Zima o tej porze roku? Zastygły, zatrzymany w pół oddechu świat. Nie martwy, na bezdechu tylko. Skrzypiący stawami Joszko. Nieee. Trzeszczący łapami Joszko i skrzypiący stawami ja. Continue reading „Cichosza”

Geocentryzm tornjaka

Wielki! Nadspodziewanie wielki jest mój rewir. Czy Dziwadła będą mnie tu zabierać codziennie? Jak to obejść? Jak wszystko zapamiętać? Dam radę? Ja nie dam rady? Dam radę! Na wszelki wypadek zastosuję inne sposoby na pokazanie i utrzymanie w okolicy właściwej mej estymy. Ślady. Nowy, straszny mój zapach. Niby mnie nie ma, a jednak jestem. Straszliwą niepewność zasieję. Skoro nie mogą zobaczyć, jaki wspaniały i przyjazny jestem, to lepiej niech drżą w przestrachu. Continue reading „Geocentryzm tornjaka”

Create a website or blog at WordPress.com

Up ↑