Szukaj

Tornjak na Mazurach

Kategoria

Ogólne

Prosta droga

Węszę podstęp. Węch mam świetny i wyczulony wielce, ale nie skalibrowany na podstęp ze strony bliskich mi stworzeń, więc pewności nie mam. A Dziwadła mi nadskakują inaczej niż zwykle. Właściwe to jedno – to gładkie – ale to też może być podstęp. Continue reading „Prosta droga”

Do tej lepszej grupy dziwadeł

Dziś jest ponoć taki dzień, w którym mogę Was uraczyć porcją swego wdzięku i taktu. Życzę wszystkim tym lepszym dziwadłom, aby Wasi partnerzy byli wierni i oddani, jak psy. Życzę, aby Wasze fochy były zawsze skuteczne, a nawet niepotrzebne, i najważniejsze: abyście mogły zawsze cieszyć się moją obecnością – choćby wirtualną.

Joszko z Mazur

Szczenięta

Odkryłem, że dziwadła mają coś jakby szczenięta. Miewają. Te małe dziwadła, o których wspominałem wcześniej*, to takie przepoczwarzone już mini-dziwadła, czyli  dziwadłowe szczenięta. Poczwarki dziwadeł są zupełnie inne. Posiadłem dogłębną wiedzę na ich temat. Jestem otwarty i szczodry wielce, więc podzielę się nią z wami.

Continue reading „Szczenięta”

Omlet z sześciu jaj

Stadło nasze w pewnym momencie ewoluowało w kierunku czegoś na kształt republiki babskiej. Na co dzień trzy samice, kot bez jajek i ja. Ja, samiec z jajkami. Jednak jakoś wcale się nie czułem królem dżungli.

Continue reading „Omlet z sześciu jaj”

Z Joszkiem w tle

Wieczorny przedspacer. To taki spacer funkcjonalny, żeby Tosia, która ma miniaturowy, proporcjonalnie do swojej wielkości, właściwie małości, pęcherz mogła się wypróżnić w ogrodzie. Śniegu już tylko resztki, ale dzięki światłom w oknach naszego i okolicznych domów da się iść, nie wdeptując w rabaty i inne organiczne niespodzianki, które można spotkać w naszym ogrodzie. Continue reading „Z Joszkiem w tle”

100 dni z tornjakiem

Minęły trzy pierwsze wspólne miesiące. Troszkę lepiej poznaliśmy Joszka i jego charakter. A ponieważ koniec roku sprzyja podsumowaniom, pora sprawdzić, czy „obietnice wyborcze” tornjak dotrzymał. Continue reading „100 dni z tornjakiem”

Dlaczego tornjak?

Jakieś dwadzieścia lat temu trafił do mnie mieszaniec owczarka podhalańskiego z – chyba – owczarkiem kaukaskim. Tak, to on jest na zdjęciu – Haszysz, Haszek, Hasinek… Był to pies o wspaniałym usposobieniu, łagodny, imponującej postury, czujny, odważny i niezależny. Continue reading „Dlaczego tornjak?”

Dziewięć puchatych kilogramów

Joszka przywieźliśmy z Kaszub. Decyzja zapadła szybko i spontanicznie, po kilku rozmowach z hodowcą ustaliliśmy termin odbioru szczeniaka. Chcieliśmy psa, nie sukę, a ponieważ nie mamy doświadczenia z psami pasterskimi, miał to być piesek o charakterze spokojnym, łagodnym, na pewno nie szczeniak dominujący. Continue reading „Dziewięć puchatych kilogramów”

Create a website or blog at WordPress.com

Up ↑