Szukaj

Tornjak na Mazurach

Kategoria

Od d…rugiej strony

Geocentryzm tornjaka

Wielki! Nadspodziewanie wielki jest mój rewir. Czy Dziwadła będą mnie tu zabierać codziennie? Jak to obejść? Jak wszystko zapamiętać? Dam radę? Ja nie dam rady? Dam radę! Na wszelki wypadek zastosuję inne sposoby na pokazanie i utrzymanie w okolicy właściwej mej estymy. Ślady. Nowy, straszny mój zapach. Niby mnie nie ma, a jednak jestem. Straszliwą niepewność zasieję. Skoro nie mogą zobaczyć, jaki wspaniały i przyjazny jestem, to lepiej niech drżą w przestrachu. Continue reading „Geocentryzm tornjaka”

Reklamy

Tornjak Joszko – domowy pies kanapowy

Nie skarżę się. Yin yang, jak mawiają grzywacze chińskie. Życie składa się z obowiązków i z przyjemności. Z czuwania i odpoczynku. Napięcia i rozluźnienia. Ze spaceru i gonitwy. Z zabawy i z jedzenia. Z jedzenia i odpoczynku po jedzeniu. Z przerwy na spanie przed kolejnym posiłkiem. Nie skarżę się. Obowiązki też mogą być przyjemnością. Kwestia podejścia. Bo warto pamiętać, że w każdej kości jest szpik. Pycha. Continue reading „Tornjak Joszko – domowy pies kanapowy”

Rudy i nasz pies

Było to tak. Ucieszyłem się, bo pojawił się na moim podwórku. Ucieszyłem się, bo jestem przyjazny, choć niedoceniany pod tym względem wcale. Jestem gościnny, choć wolę nie przesadzać. Potrafię się cieszyć z odwiedzin, prezentów i marnego żarcia. Potrafię się cieszyć ze wszystkiego. Sam nie wiem dlaczego. Continue reading „Rudy i nasz pies”

Wrześniowy Nowy Rok w Biebrzańskim Parku Narodowym

Motto:

„Nie samym psem człowiek żyje”

Sparafrazowane przysłowie Indian z plemienia Apache* Continue reading „Wrześniowy Nowy Rok w Biebrzańskim Parku Narodowym”

Sekretne życie gałązek

Czający się będą ukarani.
Ukryte zostanie znalezione.
Pachnące zostanie wywęszone.
Smaczne zostanie zjedzone.

Z „Wielkiej Księgi Joszka Myśli Głębi” Continue reading „Sekretne życie gałązek”

Bliżej północy, czyli spacerów odsłona wieczorna

Joszko, jak zwykle w czasie ubierania na spacer, udaje kamień. Nic go nie wzrusza. Ja wkładam buty, on jest posągiem. Zakładam kurtkę, zapinam zamek, on wpatruje się ciągle w ten sam punkt na drzwiach. Zakładam czapkę – on niewzruszony. Jak głaz. Dopinam poły kurtki jedynym guzikiem na dole – udaje, że nie widzi. Powoli wsuwam dłonie w wyciągnięte z kieszeni rękawiczki. Pies ciągle w tej samej pozycji, niewzruszony, cierpliwy, monumentalny. Tornjak Joszko. Z Mazur. Continue reading „Bliżej północy, czyli spacerów odsłona wieczorna”

Wizytacje

Lubię, kiedy pojawiają się inne, nie moje dziwadła. Wolno mi wtedy więcej i bawimy się w przepychanki. Ja napieram, a dziwadła próbują mnie powstrzymać. Ja czasami udaję, że im się udaje. Niektóre dziwadła panikują trochę, inne podskakują, inne się przytulają, głaszczą, drapią, coś mówią, śmieją się, pokrzykują, uciekają, wyginają się, kucają, obracają, odchodzą. Śmieszne stworzenia. Continue reading „Wizytacje”

Tornjaka słuch absolutny

Joszko jest absolutnie doskonały. Wszyscy to wiemy i nikt tego nie kwestionuje. Nie z powodu braku odwagi, po prostu oczywista prawda nie podlega dyskusji. Słuch też ma doskonale absolutny. Trochę to trwało, zanim rozeznałem się w tym mechanizmie i jego konsekwencjach. Continue reading „Tornjaka słuch absolutny”

Create a website or blog at WordPress.com

Up ↑