Szukaj

Tornjak na Mazurach

Kategoria

charakter

Podła, zdradliwa, niespodziewana, niezasłużona napaść

I to wcale nie jest żart. Ani jeden z przymiotników w tytule nie pojawił się przypadkowo. Ani trochę nie jest przesadzony.

Continue reading „Podła, zdradliwa, niespodziewana, niezasłużona napaść”
Reklamy

Czujność to moje drugie imię, a krnąbrność trzecie

A może nawet pierwsze. Dlaczego nikt tak na mnie nie woła? Zresztą co za różnica? Woła nie woła, tak czy inaczej, pójdę, jeśli zechcę i kiedy zechcę. Godność i dumę trzeba mieć, a nie tylko ją udawać. Jestem tornjak – pies, a nie piesek na posyłki. Jeśli ulegam, to tylko ze względu na mą wyjątkową wyrozumiałość dla Dziwadeł. Continue reading „Czujność to moje drugie imię, a krnąbrność trzecie”

Jezu, jak się cieszę

Jezu, jak się cieszę
Z tych codziennych wskrzeszeń
Kiedy znowu widzę twoją twarz

Continue reading „Jezu, jak się cieszę”

Relatywizm

Niby Dziwadła są ze mną, niby dzielimy tę samą przestrzeń, niby na wszystko prawie mi pozwalają, ale kojec to kojec. Stworzenie w zamknięciu, wolnym pozostać może tylko wewnątrz siebie. Niewidzialna wolność. Bunt skryty przed światem całym. Mówią, że trzeba się dostosować. Jakoś mnie to jednak nie przekonuje. Szukam, zbieram drobinki informacji, wszystkimi zmysłami ze strzępków bodźców, dźwięków, zapachów, cieni za oknami buduję obraz świata poza kojcem i strzegę. I ostrzegam, a nawet alarmuję, kiedy trzeba. Ja, tornjak. Joszko. Continue reading „Relatywizm”

O tym jak weekendowy odpoczynek może dać w kość nie tylko psu

Ludzie w weekend odpoczywają, regenerują się, zbierają siły na kolejny tydzień pracy. Tako i my uznaliśmy, że zrelaksujemy się nad jeziorem, na uboczu leżącej działce rekreacyjnej w kempingowej przyczepie. Continue reading „O tym jak weekendowy odpoczynek może dać w kość nie tylko psu”

Plan

To nie był mój pierwszy raz. Byłem tu już wcześniej*. Veni, vidi, vici. Zwyciężyłem? Nie, wtedy jeszcze nie. Wtedy tylko zapamiętałem. Miejsca, ścieżki, przeszkody, zwierzydła, dziwadła i psy. Continue reading „Plan”

Pies nie powie

Zgarbiony mężczyzna wyciska coś z torby w żywopłot przy chodniku za przystankiem autobusowym. Widzimy go coraz lepiej przez przednią szybę samochodu. Jadąc prawie czternaście metrów na sekundę, już po chwili usłyszałem zaniepokojoną masurianę. Continue reading „Pies nie powie”

Dziewiczy rejs naszą niewiadówką N126n

Ta puszka różni się. Jest inna na tyle, że nie byłem pewien, czy to puszka jest. Nie warczy, ma wejście przystosowane dla stworzeń na poziomie, czyli brykać nie trzeba, wkraczając do środka, dostojeństwo można zachować. Continue reading „Dziewiczy rejs naszą niewiadówką N126n”

Create a website or blog at WordPress.com

Up ↑