Czy zauważyliście, jaki świat jest wspaniały? Mnie codziennie przytrafiają się nowe cuda. I nie mam tu na myśli pełnej miski. Pierwszy cud to powstanie mnie od nowa z nicości snu. Nie było mnie i staję się. Jak Feniks, tylko częściej – codziennie. Każdy dzień to nowy ja – silniejszy, piękniejszy, większy, mądrzejszy. Z ciemności nocy w jasność ruszam dnia. Jak wojownik światła. Jak Coelho. Wybaczcie, w końcu mam cztery nogi, futro i inteligencję psa. Wypada mi głosić takie banały. A mądrości prawdziwe do ”Wielkiej Księgi Joszka Myśli Głębi” wpisane będą.

Spacery z Joszkiem, choć teoretycznie są obowiązkiem, to zaskakująco często przynoszą sporo radości. Nawet jeśli czworonóg nie sprawia niespodzianek, to przyglądanie się jego zaciekawieniu i radości z poznawania otoczenia jest odświeżające.

Kiedy byłem małym psem, spacerowaliśmy wiele razy ścieżką nad wielką wodą, w której biegałem, chlapałem i szukałem różnych rzeczy. Czy jest coś przyjemniejszego od galopowania przez gałęzie, skarpy, trzciny, przez wodę, aż na powalone drzewo?

Woda. Ścieżka. Zawsze sprawdzam, czy coś się zmieniło. Są takie miejsca, które w niesamowity sposób zachowują ten sam zapach przez wiele dni. Czasami czuję go już na wiele metrów wcześniej. A są inne miejsca, które codziennie inną wonią mnie zauroczają. I jak tu nie zachwycać się światem? Nie masz tak doskonałego węchu, jak ja? Nie szkodzi, oglądaj świat miast go wąchać.

Mrozi kolejny dzień i kolejną noc. Już czas pokazać Joszkowi zamarznięte jezioro. Wchodzę na lód. Pies bawi się na brzegu.

– Nie wchodź – ja cię nie będę ratować! – słyszę panikującą jak zwykle masurianę.

– Przed czym nie będziesz ratować?

– Jak wpadniesz do wody!

– Jak mam wpaść do wody, skoro nie ma wody?

Dziwadło poszło do wody. Idę i ja. Biegnę!

Jam jest Joszko

Co jest? Chodzę po wodzie! Ja chodzę po wodzie! Cuda. W sumie to zrozumiałe, że ja chodzę po wodzie, w końcu imię zobowiązuje. Ale dlaczego Dziwadło też chodzi. To wspaniałe. Taka moc, mam moc! Radujmy się, biegajmy, poczujmy wiatr w sierści i między uszami, dotknijmy pazurami twardej powierzchni wody, wczujmy się w ocierające o ciało wodne pałki, wsłuchajmy w chrzęst i trzask łamiących się suchych trzcin.

Świat jest piękny!

Dla tych, co nie pamiętają, wyjaśnienie, dlaczego imię zobowiązuje jest w treści jednego z pierwszych wpisów: „Weź mnie, weź mnie!”.

Reklamy