Od kiedy pamiętam, a pamiętam, od kiedy myślę, a myślę, że myślę, od kiedy się urodziłem, czyli od 10 lipca 2016 roku – byłem pewien, że jestem psem. Ostatnio ta pewność została jednak zachwiana. Myślenie to czasami przeszkadza w życiu. Potrafi w konsternację wprawić nawet tak stoicko do świata nastawionego psa, jak ja.

Wątpliwości

Mam wątpliwości. Nie jestem pewien, kim jestem. Z doświadczenia znam tylko dziwadła i psy. Aaaa, i te … autonomicznie poruszające się zabawki – koty – to może też są zwierzęta? Czy na pewno jestem psem? Ani dziwadłem ani kotem nie jestem na pewno. Kotem to nawet nie jestę. I nie byłę. Ale …

Nie wiem skąd znam tę historię. Może mi mama w dzieciństwie czytała. Znacie? To posłuchajcie. Pewne biedne dziwadło kupiło kurę. I ta kura okazała się kurą wyjątkową. Kura ta bowiem znosiła złote jajka. I dzięki tej kurze biedne dziwadło w ciągu roku stało się bogate. Takie ChickenGold, tylko legalne. Wtedy.

jestem-kura
Myślę

Dopiero teraz powiązałem pewne fakty z wiedzą i to zachwiało moim oglądem samego siebie. A mam na myśli fakty takowe …

Fakty

Dziwadła mnie obserwują. Szczególnie, kiedy spacerujemy to mi się czasami przesadnie uważnie przyglądają. Obserwują wnikliwie. Zniecierpliwieni jakby trochę, spięci, może nawet lekko niezadowoleni. Ożywiają się, kiedy redukuję płyny ustrojowe. A już na całkiem szczęśliwych wyglądają, kiedy pozbywam się resztek z trawienia. I wiecie co? Oni to zbierają! Zbierają, jeszcze się przy odganiają ode mnie. Nie pozwalają bliżej się przyjrzeć się, zaangażować w zbieranie, pomóc sobie. Zbierają i zanoszą gdzieś. Do worka na przykład.

Może ja się złotem wypróżniam a moje Dziwadła bogacą się dzięki mnie? Tylko czy w tej bajcie La Fontaine’a to się nie skończyło źle dla jej bohatera? Nie pamiętam. Nie jest to jednak ważne. I tak na uczciwy podział nie liczę – widzę, jak mnie traktują w kuchni, przy jedzeniu. Sami jedzą pyszności, których mi nawet powąchać nie dadzą … Ale do rzeczy.

Czy ja jestem kurą?!

Dlaczego właśnie kurą? Niech mnie ktoś zapewni, że jednak jest tak, jak zawsze myślałem. Niech powie, że jestem psem, psem pasterskim, pasterskim psem stróżującym. Tornjakiem z gór Serbii, Hercegowiny i Chorwacji. Niech mi ktoś wyjaśni, o co chodzi z tym zbieraniem … Przecież Dziwadła nie mają Kamienia Filozoficznego, który im gówno w złoto zamienia. O co tu chodzi?!

zloto
Złoto
Reklamy