Szukaj

Tornjak na Mazurach

Miesiąc

Listopad 2016

To jest kura Panie Generale!

Od kiedy pamiętam, a pamiętam, od kiedy myślę, a myślę, że myślę, od kiedy się urodziłem, czyli od 10 lipca 2016 roku – byłem pewien, że jestem psem. Ostatnio ta pewność została jednak zachwiana. Myślenie to czasami przeszkadza w życiu. Potrafi w konsternację wprawić nawet tak stoicko do świata nastawionego psa, jak ja. Continue reading „To jest kura Panie Generale!”

Codzienna tornjakowa samotność

Usłyszałem jakiś niepokojący brzęk. Spiesznie schodami dotarłem z mego sutenerowego, ups… suterenowego biura do przedpokoju. Robię tak wielokrotnie w ciągu dnia. Joszko czasami potrafi spać kilka godzin u szczytu schodów ale taki komfort mam sporadycznie. Najczęściej kilka razy dziennie wchodzę na górę, strofuję go za kolejny wyskok i sprzątam efekty zabaw. Ostatnio kilkukrotnie odbierałem mu noże, które podbierał sobie z blatu w kuchni. A sięga coraz dalej. Continue reading „Codzienna tornjakowa samotność”

Z tornjakiem wśród kotów

„A jak się z kotami dogaduje?” – słyszę często od znajomych, którzy dowiadują się o naszym nowym domowniku. Otóż relacja ta jest… hm – skomplikowana. Tornjak to z natury pies przyjazny w stosunku do innych zwierząt, co jest zrozumiałe, bo jego przeznaczenie to pilnowanie stad owiec i ochrona ich przed intruzami. Jego stosunek do nich musiał więc być co najmniej obojętny. A co z kotami? Continue reading „Z tornjakiem wśród kotów”

Boje toaletowe

Węże w kabinie

Dziwadła używają takiego małego kojca w kącie łazienki. W tym kojcu bawią się z wężem, z którego czasami wieloma strumieniami sika woda. Bez nich wąż tylko śpi. Za to żywy jest świetny. Czasami pozwalają mi się nim trochę pobawić. Continue reading „Boje toaletowe”

Spacerologia stosowana – Nie idę i już!

Podobno spacer z psem to sama przyjemność. Bierzesz psa, smycz do ręki i wychodzisz. Pies biega radośnie, a twoje myśli szybują beztrosko w dowolnie wybranym kierunku. Sielanka? Akurat! Continue reading „Spacerologia stosowana – Nie idę i już!”

KSM czyli Konfrontacja Sztuk Medytacji

To proste jest i oczywiste. Czuję, że jestem stworzony do stróżowania. Zostałem powołany do tego, żeby chronić owce. I barany. Nawet te, które pałętają się kilka razy dziennie na końcu linek przypinanych do mnie przy każdym wyjściu z domu. Serve and Protect. Choć środki mam jeszcze mizerne, to robię co mogę. Czyli głównie słucham i uczę się. A barany oczywiście niczego nie rozumieją. Continue reading „KSM czyli Konfrontacja Sztuk Medytacji”

Create a website or blog at WordPress.com

Up ↑