Spacer z tornjakiem to prawie turystyka kwalifikowana, jeżeli chodzi o przygotowanie się do wyjścia. Pewnie o tym jeszcze opowiem (UPDATE: opowiedziałam tu). Tymczasem krótka relacja video z porannego spaceru – na Mazurach zaświeciło dziś na chwilę słońce,  więc zapraszam na łąkę.

A czy 40-minutowy spacer w wysokiej trawie wystarczy tornjakowi o poranku? Nie, nie i jeszcze raz nie, ponieważ dopiero po powrocie do domu nadeszła pora, aby zabić kurę:

PS Widoczny powyżej rozgardiasz powstał w chwilę po udostępnieniu Joszkowi jego ulubionych zabawek. Najbardziej ulubiona jest już wypatroszona dokumentnie.

Reklamy